Na początku wyjaśnimy wam hasło Piercing:

(z angielskiego pierce - przekłuwać), umieszczanie przedmiotów w przebitych do tego celu miejscach ciała, np. w płatkach uszu, nosie, pępku, języku itd. oraz w miejscach intymnych.

            W tzw. kulturach prymitywnych umieszcza się wyroby z drewna, kości słoniowej, szlachetnych metali. W kulturze Zachodu pojawiła się moda na piercing i umieszcza się biżuterię, wyroby z metali. Przypisuje się im działanie erytuzujące i intensyfikujące podniecenie seksualne.

Reklama

              Przyozdabianie ciała kolczykami ma bardzo długą tradycję. Czy mówimy o Majach, starożytnych Grekach, Egipcjanach, Rzymianach, wszędzie tam spotkamy się z przejawami, dzisiejszego piercingu. Działania tego typu zazwyczaj związane były z religią lub wskazywały na status społeczny.

             Obecnie ten związek właściwie nie istnieje, a piercing stał się jeszcze jednym sposobem zamanifestowania siebie. Wszystko co nowe budzi mieszane uczucia, jeśli jednak zastanowimy się nad tym, to czym właściwie różni się kolczyk w uchu od umieszczonego kolczyka w pępku, albo w brwi? Różnica tkwi w rozpowszechnieniu. Coraz częściej widujemy osoby z biżuterią w innych miejscach niż uszy. Wystarczy przejść się latem po plaży, aby zobaczyć sporo młodych kobiet z różnego rodzaju biżuterią w pępkach.

             Aby zauważyć to samo w nosie czy brwi, nie trzeba już nawet jechać nad morze. To zainteresowanie sprawiło, iż piercing do niedawna uważany za dziwactwo i wykonywany głównie w salonach tatuażu trafił do salonów kosmetycznych. Piercing jest zabiegiem naruszającym ciągłość skóry. Wykonany w niewłaściwych warunkach grozi komplikacjami, dlatego gabinet, w którym wykonuje się kolczykowanie, musi być odpowiednio przygotowany.